24-01-2021, 20:16
Sprawa wlutowania gniazd.
Zapominamy o zjawisku naskórkowości przy przepływie prądu w.cz. w liniach paskowych.
Propagacja sygnału odbywa się między linią paskową a masą, przy czym zarówno w ścieżce jak i masie
po drugiej stronie płytki , prąd płynie przede wszystkim ułamkiem przekroju po powierzchniach, które są są od strony
tworzywa, a nie od złoconej strony. Na mikrofalach, grubość miedzi laminatu to dużo, dużo więcej niż głębokość
wnikania sygnału związana z naskórkowością.
Technologicznie, w laminacie, miedź jest najpierw napylona na plastik a następnie pogrubiona elektrolitycznie, więc jej
powierzchnia, którą płynie prąd w.cz. odzwierciedla powierzchnię plastiku.
Przez to laminaty wykonane z klejonej (prasowanej) folii mają mniejsze straty niż laminaty z miedzią nakładaną elektrolitycznie.
Podobnie dzieje się w gnieździe czy we wtyku czy w kablu.
Przez to, kabel semirigid, który ma wypolerowany przewód oraz wypolerowane wnętrze rurki, ma mniejsze straty ,niż tej samej średnicy
kable z oplotem. Dlatego też robi się kable , które mają pod oplotem wypolerowaną folię, a ta przy tym poprawia poziom ekranowania kabla.
Konia z rzędem temu, kto opisze drogę sygnału z płytki PA leżącej na radiatorze do gniazda zamocowanego do obudowy flanszą przykręconą wkrętami
z zewnątrz obudowy, pamiętając przy tym, że propagacja w linii paskowej i w gnieździe odbywa się pomiędzy powierzchniami od strony laminatu.
Jeśli konstruktorzy dbają o krótką drogę do żyły środkowej gniazda, to zupełnie nie dbają o krótką drogę masy do wnętrza gniazda...
Ten krótki fragment propagacji sygnału zazwyczaj nie zachowuje impedancji 50 OHm, tu powstają największe straty - tu najczęściej 'upalają' się odprowadzenia mocy z PA.
Podobną analizę można by przeprowadzić zadając pytanie, gdzie i jak następuje przekazanie mocy w złączu gniazdo-wtyk. Ze względu na mechaniczny charakter
połączenia bolec-bolec oraz masa-masa, zazwyczaj jest to połączenie punktowe , które może wystąpić w jednym puncie bolca a ten ma w SMA kilka mm, jak i w jednym punkcie masy niekoniecznie w tej samej odległości liniowej od początku złącza. Stąd straty w złączach gniazdo wtyk oraz przesunięcia fazowe , które niweczą symetrię w hybrid couplerach 'pięknie' łączonych na złączach SMA czy N zamiast 'ordynarnie' przylutowanych kabli....
Idealną ilustracją tego może być pomiar mocy na złączu gniazdo-wtyk SMA na 24 GHz - tam zawsze występuje niewielkie maksimum mocy przy lekko niedokręconym złączu...
Albo, użyje do kalibracji VNA lub Satsagena (z AdalmPluto) oryginalnych kabli i wykona pomiar, a następnie zastąpi je tym samymi kablami lekko niedokręconymi lub złączami lub kablami z innego (nawet tego samego typu ) VNA - i ponownie wykona pomiar. Zdziwicie się, jak różne wykresy otrzymacie...
73's de Staszek SP6GWB
p.s. Irek, VNA na wejściu jak i na wyjściu (oczywiście bez sygnału sterującego) pokaże ci sumaryczne niedopasowanie (błąd impedancji), ale gdzie jest ten błąd, VNA chyba nie pokaże ?
Zapominamy o zjawisku naskórkowości przy przepływie prądu w.cz. w liniach paskowych.
Propagacja sygnału odbywa się między linią paskową a masą, przy czym zarówno w ścieżce jak i masie
po drugiej stronie płytki , prąd płynie przede wszystkim ułamkiem przekroju po powierzchniach, które są są od strony
tworzywa, a nie od złoconej strony. Na mikrofalach, grubość miedzi laminatu to dużo, dużo więcej niż głębokość
wnikania sygnału związana z naskórkowością.
Technologicznie, w laminacie, miedź jest najpierw napylona na plastik a następnie pogrubiona elektrolitycznie, więc jej
powierzchnia, którą płynie prąd w.cz. odzwierciedla powierzchnię plastiku.
Przez to laminaty wykonane z klejonej (prasowanej) folii mają mniejsze straty niż laminaty z miedzią nakładaną elektrolitycznie.
Podobnie dzieje się w gnieździe czy we wtyku czy w kablu.
Przez to, kabel semirigid, który ma wypolerowany przewód oraz wypolerowane wnętrze rurki, ma mniejsze straty ,niż tej samej średnicy
kable z oplotem. Dlatego też robi się kable , które mają pod oplotem wypolerowaną folię, a ta przy tym poprawia poziom ekranowania kabla.
Konia z rzędem temu, kto opisze drogę sygnału z płytki PA leżącej na radiatorze do gniazda zamocowanego do obudowy flanszą przykręconą wkrętami
z zewnątrz obudowy, pamiętając przy tym, że propagacja w linii paskowej i w gnieździe odbywa się pomiędzy powierzchniami od strony laminatu.
Jeśli konstruktorzy dbają o krótką drogę do żyły środkowej gniazda, to zupełnie nie dbają o krótką drogę masy do wnętrza gniazda...
Ten krótki fragment propagacji sygnału zazwyczaj nie zachowuje impedancji 50 OHm, tu powstają największe straty - tu najczęściej 'upalają' się odprowadzenia mocy z PA.
Podobną analizę można by przeprowadzić zadając pytanie, gdzie i jak następuje przekazanie mocy w złączu gniazdo-wtyk. Ze względu na mechaniczny charakter
połączenia bolec-bolec oraz masa-masa, zazwyczaj jest to połączenie punktowe , które może wystąpić w jednym puncie bolca a ten ma w SMA kilka mm, jak i w jednym punkcie masy niekoniecznie w tej samej odległości liniowej od początku złącza. Stąd straty w złączach gniazdo wtyk oraz przesunięcia fazowe , które niweczą symetrię w hybrid couplerach 'pięknie' łączonych na złączach SMA czy N zamiast 'ordynarnie' przylutowanych kabli....
Idealną ilustracją tego może być pomiar mocy na złączu gniazdo-wtyk SMA na 24 GHz - tam zawsze występuje niewielkie maksimum mocy przy lekko niedokręconym złączu...
Albo, użyje do kalibracji VNA lub Satsagena (z AdalmPluto) oryginalnych kabli i wykona pomiar, a następnie zastąpi je tym samymi kablami lekko niedokręconymi lub złączami lub kablami z innego (nawet tego samego typu ) VNA - i ponownie wykona pomiar. Zdziwicie się, jak różne wykresy otrzymacie...
73's de Staszek SP6GWB
p.s. Irek, VNA na wejściu jak i na wyjściu (oczywiście bez sygnału sterującego) pokaże ci sumaryczne niedopasowanie (błąd impedancji), ale gdzie jest ten błąd, VNA chyba nie pokaże ?
