Lutownica oporowa większej mocy
#1
Nadeszła chwila w której mam dość wykonywania alpejskich kombinacji wykonywanych w przypadku konieczności wylutowania trochę większych elementów z płytki drukowanej, zwłaszcza jak taki element jest zalany cyną i leży na większej powierzchni miedzi.
W przypadku standardowych elementów THT zwykle daje radę rozlutownica (mam ZD-8915), ale w przypadku potrzeby odlutowania tranzystora mocy ze ścieżki o dużej powierzchni - już nie. Jasne, można użyć dwóch lutownic transformatorowych, chociaż wtedy zwykle brakuje trzeciej ręki. Ale jak mamy na płytce CMOSa, no to tylko lutownica oporowa...

No i tu mam pytanie - jaka?
Wymyśliłem moc - 200W. Wystarczy?
Może jakiś konkretny model, link, pomysł?
 
Za wszystkie sugestie z góry dziękuję.
Odpowiedz
#2
kiedyś kupiłem taką zwykłą kolbę z drewnianą rączką, chyba 150W, rozlutowuje wszystko, włącznie z ekranami z blachy miedzianej.
Odpowiedz
#3
Ostatnio były na Allegro ale i u nas w "ROLNIKU" też bywają ,sam mam 150W ale do cienkich blach mosiężnych jest wystarczająca ale już do 1mm jest za słaba.Jak gdzieś zobaczę 200W to dam znać.
Odpowiedz
#4
To raczej kwestia sporej pojemności cieplnej niż dużej mocy - znaczy lutownicy z grotem z grubego pręta miedzianego.
Ale wciąż to jest trudne i rąk brakuje.
Odpowiedz
#5
Dzięki wszystkim za odpowiedzi.
Idzie do mnie wersja 200W. Moc zawsze mogę zmniejszyć w razie potrzeby, a zwiększyć trudno.
Ofert lutownicy podobnej mocy z trzecią ręką nie znalazłem, więc będę musiał jak dotychczas stosować wymyślne prowizorki :-)
Odpowiedz
#6
Fajnie , będziesz mógł rynny lutować , bo grot jest gruby , nie wszędzie się wciśniesz .
Lepszą metodą jest podgrzanie płytki do 100-120 stopni na płycie grzejnej.
Wtedy wystarczy mała lutownica .
Odpowiedz
#7
Płytkę grzejną mam ale ma wbudowany termostat pk. 270 stopni. Muszę spróbować ją usprawnić na 100-120 stopni, bo przy podgrzewaniu do 270 stopni spływały mi elementy SMD i odklejała się miedź masy od spodu.
Odpowiedz
#8
Zbyszek, ja do tego rodzaju prac jako płytę grzejną stosuję żelazko z termostatem produkcji radzieckiej, którego termostat dość precyzyjnie utrzymuje temperaturę.
Jak się da układam płytkę na żelazku zamocowanym w imadle powierzchnią do góry i ustawiając żelazku temperaturę 350 stopni zbieram elementy pincetą.
Jak się nie da, podgrzewam co się da na żelazku i lutownicą z większym grotem zsuwam wylutowywane elementy. Tą metoda wymieniałem ostatnio gniazda SMA w dwóch egz. AdalmPluto, które zainstalowałem w solidnej obudowie z Al.
Żelazko, na 'jedwabiu' może mieć niewiele ponad 120-150 stopni...
73's de Staszek SP6GWB
Odpowiedz
#9
Kiedyś kupiłem u Chińczyków płytkę grzejna, która się dobrze sprawdziła do lutowania małych płytek z elementami SMD, więc dokupiłem drugą i mam fajny zestaw mniejszy od żelazka.
   
Jednak wbudowany termostat utrzymuje stałą temperaturę około 215 stopni.
   
Więc muszę dorobić jakiś prosty układzik do utrzymywania temperatury w granicach 100-200 stopni.
Odpowiedz
#10
No i sprawa zakończona. Ku mojemu dużemu zaskoczeniu, w niedzielę dostarczono do paczkomatu lutownicę.
Teraz tylko używać...
   
Odpowiedz
#11
Fajny egzemplarz czy możesz zdradzić gdzie kupiłeś?
Odpowiedz
#12
Na Alle...
Model ZD-715L.
Odpowiedz
#13
Trochę czuję się zobowiązany podzielić się informacją o dalszym losie a dokładniej rozwoju lutownicy.
Otóż lutownica dochrapała się usprawnienia w postaci przełącznika mocy. Usprawnienie polega na tym, że równolegle do włącznika przylutowałem wewnątrz rączki diodę prostowniczą na 400V. W ten sposób pozbyłem się wyłącznika zasilania, ale mam za to lutownicę o mocy 200W lub 100W przełączaną dawnym włącznikiem zasilania.
Dodatkowo (dzięki uwadze Kazika) zakupiłem odpowiedni pręt i zrobiłem dodatkowy, węższy grot.
Planuję jeszcze trzeci grot, bo mam odpowiedni materiał.
Teraz tak to wygląda:
   
Na prośbę kilku użytkowników forum, uzupełniam wpis o schemat przeróbki lutownicy.

.pdf   lutownica.pdf (Rozmiar: 13,51 KB / Pobrań: 6)
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości